Samsung Galaxy S26 – znamy datę premiery? Kim jest Evan Blass i czy warto mu ufać?
Świat technologii znów żyje przeciekami, a na tapecie pojawił się Samsung Galaxy S26. Według najnowszych doniesień znamy już nie tylko prawdopodobną datę premiery, ale też pierwsze sygnały dotyczące cen. Źródłem tych informacji jest nie byle kto, bo sam Evan Blass. I tu pojawia się kluczowe pytanie: czy to jeden z tych przecieków, którym faktycznie warto poświęcić uwagę?
Kim właściwie jest Evan Blass i skąd jego legenda?
Jeśli choć trochę interesujesz się smartfonami, to pseudonim Evleaks brzmi znajomo. Evan Blass to amerykański dziennikarz i bloger, który przez lata zbudował niemal mityczną reputację jednego z najbardziej wiarygodnych informatorów w branży mobilnej. To on ujawniał zdjęcia, specyfikacje i daty premier urządzeń, zanim producenci zdążyli przygotować oficjalne materiały prasowe.
Co ważne, Blass nie działał metodą „wrzucę wszystko, co się da”. Jego przecieki były zazwyczaj precyzyjne, potwierdzalne i trafne, a jeśli już się mylił, to raczej w szczegółach niż w fundamentach. Z czasem wycofał się z regularnej działalności leakera, co paradoksalnie tylko zwiększyło wagę jego nowych publikacji. Jeśli dziś coś wrzuca — branża słucha uważnie.
Kiedy premiera Samsung Galaxy S26?
Według informacji opublikowanych przez Blassa, Samsung planuje premierę Galaxy S26 na 25 lutego 2026 roku. Wydarzenie Unpacked miałoby odbyć się w San Francisco, co idealnie wpisuje się w dotychczasowy kalendarz premier koreańskiego producenta.
Ta data wygląda bardzo wiarygodnie. Samsung od lat trzyma się podobnego schematu: luty, duże miasto w USA i globalna transmisja. Nie ma tu rewolucji, ale też nie ma powodów do podważania tych informacji. Jeśli Blass się myli — to byłby jeden z nielicznych takich przypadków.
Cena Galaxy S26 – tu zaczynają się schody
O ile data premiery wydaje się niemal „klepnięta”, o tyle ceny to już zupełnie inna historia. Koreańskie media są w tej kwestii mocno podzielone. Jedni twierdzą, że Samsung spróbuje utrzymać obecny poziom cen, inni mówią wprost o podwyżkach, szczególnie w przypadku wersji Ultra.
Powód? Rynek półprzewodników i pamięci masowych. Coraz więcej komponentów trafia do centrów danych i infrastruktury AI, gdzie marże są znacznie wyższe niż w smartfonach. W praktyce oznacza to, że działy mobilne Samsunga muszą konkurować… z własnym zapleczem technologicznym. Decyzje podejmowane na najwyższych szczeblach, m.in. przez TM Roh, mogą przełożyć się na ceny końcowe dla konsumentów.
Trudny moment dla flagowców Samsunga
Wszystko to dzieje się w wyjątkowo niewygodnym momencie. Europa szykuje się na pełnoskalową ofensywę chińskich producentów. Flagowe modele vivo, Xiaomi i Oppo mają trafić na nasz rynek w kompletnych liniach, często z agresywną polityką cenową.
Jeśli Samsung Galaxy S26 zaoferuje jedynie kosmetyczne zmiany względem poprzednika, a przy tym zaliczy wzrost cen, 2026 rok może okazać się jednym z trudniejszych dla serii Galaxy S. Fani mogą zostać postawieni przed niełatwym wyborem: lojalność wobec marki czy chłodna kalkulacja opłacalności.
Czy warto wierzyć Evanowi Blassowi?
Krótka odpowiedź: tak, ale z rozsądkiem. Evan Blass nie jest anonimowym „leakerem z Twittera”, tylko dziennikarzem z historią trafnych przecieków. Jeśli mówi o dacie premiery — można ją traktować bardzo poważnie. Jeśli chodzi o ceny i strategię rynkową, tu zawsze warto zostawić sobie margines niepewności.
Jedno jest pewne: wokół Galaxy S26 emocji nie zabraknie. Pytanie tylko, czy będą to emocje z kategorii „biorę w dniu premiery”, czy raczej „poczekam na promocję”😅😅😅.



Komentarze
Prześlij komentarz